Danielle Keeble (30) i Sophie Hart (33), obie z Ipswich, poznały się, gdy Sophie wprowadziła się do mieszkania obok Danielle. Trzy lata później ich przyjaźń stała się fundamentem jednej z najważniejszych zmian w ich życiu: rzucenia palenia.

Zarówno Danielle, jak i Sophie zaczęły palić w wieku nastoletnim, co ostatecznie doprowadziło je do wypalania średnio 20 papierosów dziennie. Danielle łączy życie zapracowanej mamy czwórki dzieci z życiem Sophie wychowującej dwóch synów. Dla obu pań palenie stało się głęboko zakorzenionym nałogiem i normalnym elementem ich codziennej rutyny, często sięgając po nie w celu rozładowania stresu, a nawet dla nagrody.

Sophie jako pierwsza skorzystała ze wsparcia Feel Good Suffolk po wypełnieniu formularza zgłoszeniowego, po tym jak zapytała swojego lekarza rodzinnego o możliwość rzucenia nałogu. Wiedząc, że Danielle również chciała rzucić, zachęciła ją do skorzystania z tej usługi.

Dla Sophie palenie stało się kosztowne i skrywała się za tym w trudnych chwilach. Wyjaśniła, że jej mąż nie znosił tego zapachu, i zaczęła zauważać, jak często jej najmłodszy syn szedł do tylnych drzwi, szukając jej, wiedząc, że będzie palić na zewnątrz. Jako matka, która szczyci się tym, że jest dobrą rodzicielką, uważała to za krępujące i denerwujące, co w połączeniu z innymi czynnikami zmotywowało ją do zmiany.

Powiedziała:

“Szczerze mówiąc, nie podobało mi się, kim się stawałam. Nie podobało mi się, że szukałam wymówek dla swojego zachowania. Nie podobało mi się, że sięgałam po papierosa, żeby poczuć się lepiej. Nie tak chciałabym spędzić resztę życia. Chciałam stawić czoła problemom i nie chciałam, żeby moje dzieci dorastały w otoczeniu rodzica, który pali, bo wiedziałam, że to zwiększa ryzyko, że kiedyś sięgną po papierosy”.”


Sophie zdała sobie sprawę, że papierosy stały się dla niej podporą. Zamiast stawiać czoła problemom bezpośrednio, paliła, żeby się uspokoić. Przede wszystkim chciała być lepszym wzorem do naśladowania dla swoich synów, a zwłaszcza dla najstarszego, którego opisywała jako niesamowitego sportowca.

“Nie chcę, żeby pewnego dnia uległ presji otoczenia, bo mógłby powiedzieć: ‘Moja mama pali’”.”

Mając to wszystko na uwadze, Sophie postanowiła zerwać z nałogiem, który trwa już dwadzieścia lat, i jako datę rzucenia palenia wybrała 10. rocznicę ślubu, rozpoczynając w ten sposób nową dekadę życia bez palenia.
Uznała, że telefoniczne wsparcie było uczciwe, motywujące i zmieniające życie.

Powiedziała nawet:

“To może zabrzmieć tandetnie, ale czuję, że Holly prawdopodobnie uratowała mi życie!”

Danielle próbowała rzucić palenie już kilka razy, raz nawet w ciąży, z pomocą wspierającej położnej, ale intensywne objawy odstawienia i stresujące chwile doprowadziły ją wcześniej do nawrotu. Tym razem jednak sytuacja wyglądała inaczej. Pod okiem swojej doradczyni ds. rzucania palenia, Holly, Danielle zaczęła stosować plastry nikotynowe i inhalator, co całkowicie odmieniło jej życie.

Powiedziała nam:

“Gdyby nie Sophie, pewnie dalej bym palił. Zawsze byłem bardzo namiętnym palaczem. Uwielbiałem palić. Sprawiało mi to przyjemność. To było hobby. To był mój czas. Po kolacji paliłem, jeśli byłem zestresowany, paliłem, bo dawało mi to pięć minut na odpoczynek. Zawsze znajdowałem na to czas, to było jak nagroda, ale zauważyłem, że to mnie przytłaczało i zamiast dawać mi pięć minut, zabierało mi czas – nic nie zyskiwałem!”

Zapytana o to, wyjaśniła, że dzięki wsparciu Holly udało jej się rzucić palenie. Inhalator stał się niezbędnym narzędziem, zwłaszcza w sytuacjach towarzyskich lub w chwilach, gdy głód nikotynowy naprawdę dopadł. Pomógł jej zerwać z nałogiem sięgania po papierosy, który wcześniej powstrzymywał ją od palenia.

Trzeci dzień zawsze był dla Danielle najtrudniejszym dniem, cechującym się drażliwością i problemami emocjonalnymi, ale tym razem, dzięki właściwym radom i odpowiedniemu leczeniu, udało jej się przetrwać.

Powiedziała:

“To małe kroczki, a nie skoki. Minęły już ponad trzy miesiące i zapomniałem, że w ogóle paliłem!”

Obie kobiety zgodziły się, że ich wspólne zaangażowanie i regularne cotygodniowe spotkania Holly były kluczem do sukcesu. Wspólne rzucenie palenia dało im poczucie odpowiedzialności, zachętę i pewność, że nie są same. Danielle i Sophie poinformowały, że ich zdrowie znacznie się poprawiło od czasu rzucenia palenia. Czują się mniej zadyszki, mają więcej energii i bez problemu mogą biegać za dziećmi. Są niezwykle dumne z siebie i z siebie nawzajem, a rzucenie palenia zainspirowało je do wprowadzenia kolejnych pozytywnych zmian w stylu życia.

Kiedy odzyskali węch, żartują, że rozwinęło się u nich “nowe uzależnienie” od odkrywania nowych środków czyszczących i zapachów do prania. Teraz spędzają razem czas w B&M częściej, niż chcieliby się do tego przyznać.

Holly, ich doradca ds. rzucania palenia w Feel Good Suffolk, opowiedziała, jak inspirujące było wspieranie dwóch przyjaciółek w tej samej podróży.

“Jako doradca ds. rzucania palenia, zawsze jest dla mnie jak muzyka dla uszu, gdy słyszę…”. Znam kogoś, kto też chce rzucić”.”

Zarówno Sophie, jak i Danielle bardzo dobrze współpracowały z programem Feel Good Suffolk Stop Smoking. Odbywaliśmy cotygodniowe rozmowy telefoniczne, a one obie były zdeterminowane, by rzucić palenie i poprawić swoje zdrowie.

Jestem z nich obu niezmiernie dumny! Minęły już ponad trzy miesiące, odkąd którykolwiek z nich sięgnął po papierosa i życzę im wszystkiego najlepszego na przyszłość.”

pl_PLPolish